Ostatnio, co ja zrobiłem w temacie "Przestać marnować czas na pierdoły":
- Wyłączanie naszej-klasy
- Wyłączanie strony vkontakte.ru (rosyjskie nk)
- Wyłączanie strony facebook.com
- Wyłączanie for
- Zaprzestanie ściagania seriali
- Usunięcie GG
- Niewłączanie ICQ (nie usunięcie, ponieważ potrzebne jest dla pracy w radiu)
- Zmniejszenie wchodzenia na mail
Te wszystkie strony zostały dodane do blocklistu Mozilly pod hasło, a hasło ja zapomniałem. Czyli teraz w Internecie mnie można znaleźć w trzech miejscach:
- Poczta (potrzebna jest na 100%)
- Skype (potrzebny dla pracy)
- Ten blog
Zaczęła się polityka skierowana na zmniejszenie czasu, wydawane na pierdoły. Bo zamiast tego, żeby:
- Skończyć książkę
- Zacząc pisać scenariusz dla TV lub skończyć jeden z poprzednich
- Zabrać się za radio, na którym o mnie już chyba zapomnieli
Zamiast tego wszystkiego ja siedzę na nk czy na gg. Albo oglądam rosyjskie seriale. Pffff.... Time-management. OK, wyłączyliśmy to, co nam przeszkadza. Następna rzecz - podłączanie tego, co nam pomoże. Ale o tym następnym razem :)
Ponieważ teraz ja wróciłem z miasta - jeszcze jeden fajny piątkowy wieczór. Zaczęło się w Bioway'u (gdzie jak się okazało jest strasznie niewygodnie), dalej kawiarnia Nescafe w Krewetce (gdzie podają zajebistą lodową kawę, a poza tym pracuje dość śliczna kelnerka, czyj uśmiech naprawdę przyciąga klientów - stawiam na to), a dalej już znajomy Barbados (gdzie znowu śmierdzi fajkami i jest głóśno - mimo tego lubię go).
Żadna dalsza impreza, bądź to Kwadrat czy cokolwiek z tego, już nie wchodzi w grę. Spać. Jutro już o 12.00 mam być w Galerii Bałtyckiej. A przed tym muszę koniecznie zdążyć zmienić swoje życie :)
piątek, 29 stycznia 2010
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)