poniedziałek, 14 grudnia 2009

My life, my rules

Gdy przez długi czas głodujesz, zaczynasz jeść, co się tylko trafi. To samo widać i w relacjach damsko-męskich. Szczególnie w tym.

Kiedyś my siedzieliśmy w klubie, i ja opowiadałem koledze, dlaczego my widzimy właśnie takie pary, a nie inne. Przed tym my spędziliśmy noc w innym klubie, na innej imprezie. A dwa dni przed jeszcze na innej. To było lato, i wtedy prawie codziennie spędzaliśmy czas w Sopocie, poznawając nowych ludzi. Następnego dnia wielu się nie pamiętało. Niektórzy przenosili się z nami na życie dzienne. Właśnie podczas jednej z takich nocy ja się dzieliłem wiedzą na temat tego, jak się budują związki dla większości ludzi.

Ja opowiadałem, czemu większość dziewczyn odpowiada "mam chłopaka", i naprawdę go ma. Opowiadałem, jak niektóre pary razem ratują się od samotności. Dlaczego w społeczeństwie Ty koniecznie musisz mieć "chłopaka/dziewczynę". I dlaczego to jest właśnie charakterystyczna cecha polskich ludzi, Polski.

Dlaczego oni sprzedają swoją nieśmiertelną duszę? To jest wulgarne zajęcie. Duszę nie można sprzedawać, ona jest jedna. Dlatego ja niezwykle się cieszę, spotykając ludzi, którzy mają wystarczająco sił, żeby robić po swojemu i narzucać własne reguły. Oni nie zdradzają, a mówią wprost, co czeka na nich w przyszłości. Nie oszukują, bo nie potrzebują tego. Nie jestem sam. Ja ich spotykam. Jestem szczęśliwym człowiekiem, prowadząc takie życie, że spotykam ich w dużej ilości.

Świat nie jest idealny. Mój świat jest. Albo przynajmniej ma wielkie szanse takim stać. Brakuje kilka kresek.

czwartek, 3 grudnia 2009

Just do

Kolejna dość mocna emocja - pierwsze podejście do pacjenta z wiertłem w ręku. Pierwsza plomba założona, pierwszy pacjent zadowolony, pierwsza praca skończona. Thank you! Jak się okazało - to było jeszcze prostsze, niż na fantomach. I wiecie, co jest najbardziej zajebiste? Mi się spodobało! Sam czas podziękować ludziom, którzy namówili mi do tego, żebym nie rzucał studiów na pierwszym roku, gdy naprawdę bardzo chciałem to zrobić.

Dzisiaj rzucam pewną pracę, freelance, które robię - może i za dobrą kasę, ale czuję, że zamiast robienia rzeczy, które mi się podobają i które mam robić w tym świecie - ja robię pieniądze. Więc, dzisiaj napiszę kilka mailów i znowu zostanę wolnym artystą. Nie pisałem scenaruiszy od kilku miesięcy... That's stink!

A jeszcze dzisiaj widziałem byłą dziewczynę :) Bardzo miło widzieć, że ludzie, którzy odegrali w moim życiu nie ostatnią rolę, nadal się rozwijają, nadal ich jutrzejszy dzień wygląda lepiej niż wczorajszy. I bardzo miło widzieć, że Ci ludzie mało tego, że nie tracą "formy", to są jeszcze lepsi. To jest naprawdę bardzo miło uczucie.

A ta dziewczyna naprawdę w pewnym momencie odegrała bardzo istotną rolę. Za to jej i dziękuję.