Kolejna dość mocna emocja - pierwsze podejście do pacjenta z wiertłem w ręku. Pierwsza plomba założona, pierwszy pacjent zadowolony, pierwsza praca skończona. Thank you! Jak się okazało - to było jeszcze prostsze, niż na fantomach. I wiecie, co jest najbardziej zajebiste? Mi się spodobało! Sam czas podziękować ludziom, którzy namówili mi do tego, żebym nie rzucał studiów na pierwszym roku, gdy naprawdę bardzo chciałem to zrobić.
Dzisiaj rzucam pewną pracę, freelance, które robię - może i za dobrą kasę, ale czuję, że zamiast robienia rzeczy, które mi się podobają i które mam robić w tym świecie - ja robię pieniądze. Więc, dzisiaj napiszę kilka mailów i znowu zostanę wolnym artystą. Nie pisałem scenaruiszy od kilku miesięcy... That's stink!
A jeszcze dzisiaj widziałem byłą dziewczynę :) Bardzo miło widzieć, że ludzie, którzy odegrali w moim życiu nie ostatnią rolę, nadal się rozwijają, nadal ich jutrzejszy dzień wygląda lepiej niż wczorajszy. I bardzo miło widzieć, że Ci ludzie mało tego, że nie tracą "formy", to są jeszcze lepsi. To jest naprawdę bardzo miło uczucie.
A ta dziewczyna naprawdę w pewnym momencie odegrała bardzo istotną rolę. Za to jej i dziękuję.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz